Autor |
Wiadomość
|
Gość
|
Wysłany: Sob 15:51, 31 Paź 2009 Temat postu: Wał. Czy tak może być?? |
|
|
|
Witam. Oddałem wał do regeneracji bo miał już luzy. Koleś zrobil i powiedział że wszystko jest zrobione, wał wyprostowany i tylko wkładać i jeżdzić. Gdy włożyłem wał w obudowy silnika bez ich skręcania i ręką kręcę korbowodem to widać że pokrywy poruszają się, chodza. Zawiozłem wał znów do niego i mówi, że tak może być gdyż podczas składania wału prasa zawsze się tam cos przesunie.Kazał składac taki na swoja odpowiedzialność i powiedział że jak dostanie obrotów to sie sam ustawi. Czy mogę bez obaw skręcic silnik z takim wałem?? Czy te bicie nie rozwali łożysk??
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Suchy
|
Wysłany: Sob 16:05, 31 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Moderator
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1621
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kielce
|
A złożyłeś dwie połówki do kupy, czy kręciłeś tym wałem a jedynie końce czopów były w łożyskach??
Teoretycznie wszytsko powinno być proste i takiego czegos nie powinno się składać. Ale ja bym składał, a jak się coś zes...a to można iśc do kolesia z awanturą.
Albo to tylko twoje nieprawdziwe przypuszczenie, bo nie docisnąłeś do kupy i pewnie nie równo to wetknąłeś jak kręciłeś.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Sob 16:12, 31 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
|
Suchy napisał: |
A złożyłeś dwie połówki do kupy, czy kręciłeś tym wałem a jedynie końce czopów były w łożyskach??
Teoretycznie wszytsko powinno być proste i takiego czegos nie powinno się składać. Ale ja bym składał, a jak się coś zes...a to można iśc do kolesia z awanturą.
Albo to tylko twoje nieprawdziwe przypuszczenie, bo nie docisnąłeś do kupy i pewnie nie równo to wetknąłeś jak kręciłeś. |
łożyska włożyłem do konca i w jedną obudowę włożyłem całkiem a drugą natknąłem tak by tylko troche na łożysko naszła. Gołym okiem widać jak końcówka czopa bije podczas kręcenia.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Suchy
|
Wysłany: Sob 16:31, 31 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Moderator
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1621
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kielce
|
Końcówka może bardziej, ale przy wale , tam gdzie docelowo będzie łożysko, możliwe, że bicie jest mniejsze. Załóż do końca , pokręć i popatrz na łożyska itp. Czy nic złego się nie dzieje.
Jak będzie jakaś krzywośc wtedy, to się będzisz martwił co z tym zrobić.
Teoretycznie wszytsko ma być proste itp itd ale w praktyce te nasze silniki często muszą mieć duże tolerancje.
Jednym słowem nic na chama- wszytstko młotkiem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
pawe86
|
Wysłany: Sob 18:27, 31 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Forumowicz
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 906
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wrocław
|
albo weź ten wał idź do kogoś kto ma tokarke i potrafi jej używać, i powiedz żeby Ci sprawdził bicie, i ewentualnie wycentrował wał do należytego bicia, wystarczy do tego tokarka w miare dobrym stanie z zegarem...
Wg mnie nie powinno być takiego zjawiska jak opisujesz, być może po sprasowaniu nikt wału nie centrował... a wał sam się nie wycentruje..
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Sob 22:34, 31 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
|
Dzieki za odpowiedzi.Niestety jestem w ,,gorącej wodzie kąpany" i złożyłem silnik z takim wałem. Niby wszystko ładnie pracuje jak kręcę ręcznie. Końcówka czopa wału po skręceniu obudów nie bije. Zobaczymy co wyjdzie ,,w praniu" . Ale to jeszcze trochę wody w Wiśle przepłynie zanim odpalę bo jestem w trakcie składania nadwozia po generalnym odnowieniu. Jak znajdę czas to powstawiam fotki. Przyznam szczerze, że było przy tym mnóstwo roboty.Jeszcze pytanie odnośnie zębatki przedniej. Czy ona po nałożeniu na wałek zdawczy na te frezy(6) bez nakrętki może mieć luz czy poprostu kupiłem nieodpowiednia??
pozdrawiam
|
|
Powrót do góry |
|
|
Suchy
|
Wysłany: Sob 22:55, 31 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Moderator
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1621
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kielce
|
To gitara, że się wał sam wycentrował Zębatka i bez nakrętki będzie mieć luzy , ale jak przykręcisz to nie powinna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
pawe86
|
Wysłany: Sob 23:07, 31 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Forumowicz
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 906
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wrocław
|
nie chcę zniechęcać ale Suchy to nie możliwe że wał się sam wycentrował...
on jest po prostu podparty na aż 4 łożyskach i owszem na czopach nie będzie widać bicia ale wewnątrz będą powstawały naprężenia co będzie powodowało szybsze zużycie łożysk, no i w ekstrmalnych warunkach coś może zrobić bum...
I przypominam o pewnym ważnym elemencie podczas składania silnika, czyli dystansowaniu wałków oraz wału. Większośc osób uważa to za niepotrzebne a jednak zużywanie silnika odbywa się o wiele wolniej i mamy pewność że przy kolejnym remoncie będziemy mogli użyć tych samych karterów bo gniazda łożysk będą się jeszcze nadawać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Doktor
|
Wysłany: Nie 0:48, 01 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Elita forum
Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 869
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rybnik
|
No popatrz Pawe86...Jak żyję,nigdy nie dystansowałem tego,tam..wału,a jakoś specjalnie mało to weteranami nie jeżdżę... Zwłaszcza Osa nie daje się moim morderczym zabiegom i świetnie się spisuje!
Poza tym,te podkładki i dystanse to chyba tylko w polskich dwusuwach występowały,w życiu nie słyszałem o czymś takim np. w Awo...a miałem go czternaście razy na stole
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Suchy
|
Wysłany: Nie 7:52, 01 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Moderator
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1621
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kielce
|
pawe86 napisał: |
nie chcę zniechęcać ale Suchy to nie możliwe że wał się sam wycentrował...
on jest po prostu podparty na aż 4 łożyskach i owszem na czopach nie będzie widać bicia ale wewnątrz będą powstawały naprężenia co będzie powodowało szybsze zużycie łożysk, no i w ekstrmalnych warunkach coś może zrobić bum...
|
A może jednak się sam wycentrował.
I tak, jak ten wał wytrzyma 10 000, to będzie dobrze , a łożyska akurat chyba nie są najbardziej krytycznym punktem w zużywaniu się. I tak prędzej walnie stopa wału . Ale w teoretycznie pewnie masz rację. Że od tego mogą się łożyska nadwyrężać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
pawe86
|
Wysłany: Nie 11:44, 01 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Forumowicz
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 906
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wrocław
|
Doktor i tutaj może cię zdziwie w ostatnio robionym silniku do MZ trophy było chyba z 5 podkładek dystansujących... 3 w skrzyni i 2 na wale. Więc nie tylko w polskich było to stosowane. Wiele osób remontujących silniki po prostu wyrzuca te podkładki i później już ich nie ma...
A dystansowanie wału zapobiega wyrabianiu się czopów wału i gniazd łożysk, zapobiega ruchowi poprzecznemu wału. No i powoduje ruch korbowodu prostopadły do osi obrotu wału co daje fakt że w stopie korbowodu powierzchnia styku rolek z korbowodem odbywa się na większej i ciągle tej samej powierzchni a nie w zależności od tego jak wał się ustawi( raz po jednym skosie a za chwile po drugim) i to właśnie znacznie wpływa na żywotność silnika. Wiem z własnego doświadczenia.
Dla przykładu jeżeli ktoś się bawił np w WSK 175 lub pochodne to wie ile potrafi np nowa skrzynia wytrzymać bez dystansowania( ok 5tys km) a ile po.
Albo dlaczego w junaku jest tak ważne dystansowanie skrzyni i wału?
szkoda chyba naszych silników zostawiać na zepsucie. A dystansowanie nie zabiera wiele czasu i kasy. A gniazda łożysk jak są wyrobione to raczej już oznacza śmierć silnika...
No i dla przykładu w mojej WSK 175 założyłem nowa skrzynie i wał wszystko wydystansowane zrobiłem ok 8tys km i po zdjeciu cylindra wał był w stanie bliskim ideałowi więc suchy można więcej przejeździć a i ze skrzynią żądnych problemów nie było. A wcześniej to szkoda gadać...
No i jeszcze przykład kolegi który zrobił remont silnika też w wsk mniej więcej wtedy co ja i jego silnik w tej chwili choć ma mniej przejechane niż mój pół roku temu już podzwania trochę i słychać stuki korbowodu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez pawe86 dnia Nie 11:49, 01 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Nie 12:14, 01 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
|
Wytłumacz mi jak odpowiednio dobrać podkładki dystansowe ??? jak to zmierzyć ???
|
|
Powrót do góry |
|
|
pawe86
|
Wysłany: Nie 15:58, 01 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Forumowicz
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 906
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: wrocław
|
albo metodą prób i błędów- czyli składasz jest luz dokładasz ok 0.2mm i znów sprawdzasz itd... ale to psuje gniazda i czopy i łożyska
albo składasz przesuwasz wał do końca w jedną ze stron, znajdujesz jakąs baze pomiarową nieruchomą podczas przesuwania wału i mierzysz np ile wystaje czop przesuwasz w drugą stronę i znów mierzysz różnica obu pomiarów da Ci grubośc podkładek dzielisz to na dwie strony i już.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Suchy
|
Wysłany: Nie 18:49, 01 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Moderator
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 1621
Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kielce
|
W junaku niewydystansowana skrzynia , biegów nie wrzuca wcale. Natomiast, ja osobiście nie wiem jakie są zalecane luzy np do skrzyni w SHL. No bo skąd mam to wiedzieć...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Nie 21:43, 01 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
|
Jeszcze mnam pytanie czy gniazda łożysk np wału można napunktować żeby łożysko wchodziło ciasno??
|
|
Powrót do góry |
|
|
|